W sobotę 26 lipca w Suchedniowie na miejskim zbiorniku odbyły się Towarzyskie Zawody Spławikowe. W zawodach wzięło udział 11 członków miejscowego Koła PZW. O godz. 6:00 prezes Koła kol. Rafał Kutwin przywitał zgromadzone osoby, a sędzia kol. Michał Łubek wyjaśnił zasady rywalizacji.
Ciekawostką jest fakt, że na zawodach nie wolno było używać zanęt, ani nęcić czymkolwiek, o czym wspomniał prezes Koła na zbiórce. Jest to związane z obostrzeniem panującym na zbiorniku w okresie wakacyjnym, o czym informowały komunikaty dobiegające z Okręgu PZW w Kielcach.
Zawodnicy musieli przechytrzyć rybę jedynie tym co jest na haczyku, co dało zawodnikom niecodzienne wyzwanie.
Połów na spławik kojarzy się zwłaszcza z obfitym nęceniem – jednak nie tym razem.
Wspólnie ustalono start połowu na godz. 6:30 i zakończenie o godz. 10:00.
Po sygnale dźwiękowym spławiki trafiły do wody. Jak się okazało, ryba na zbiorniku potrafi brać nawet bez nęcenia. Drobne płocie, leszcze, wzdręgi i jazgarze trafiały do siatek zawodników z każdą kolejną godziną.
O godz. 10:00 wybrzmiał sygnał kończący zawody. Komisja sędziowska przystąpiła do ważenia.
Zwyciężył kol. Mariusz Adamczyk z wagą 2560 g., drugi był kol. Paweł Kowalik – 1380 g., trzeci był kol. Daniel Babiarz z wynikiem 1320 g.
Po ważeniu i ogłoszeniu wyników zakończono zawody.












